czwartek, 24 lipca 2014

4. Tylko od Ciebie zależy, jak będzie wyglądało twoje życie...


               Hejka to ja i kolejny rozdział miłego czytania ;) 
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~                                                      

 
                                                            * Następny dzień*
                                                          * Oczkami Harry'ego *

    Obudziły mnie promienie słońca, które delikatnie łaskotały moją twarz. Nie chętnie otworzyłem oczy i chciałem się obrócić, gdy poczułem przeszywający ból w kręgosłupie. Jęknąłem cicho i z zaciśniętymi zębami wykonałem zamierzoną czynność. Gdy spojrzałem na moje łóżko dotarło do mnie, że spałem na kanapie, ponieważ w łóżku leży moje marzenie. Nie udolnie wygramoliłem się z kanapy i poszedłem w stronę szafki nocnej\, na której leżał mój telefon. Zabrałem urządzenie i zerknąłem na śpiącą dziewczynę, wyglądała tak cudownie, nie mogłem oderwać od niej oczu. Poczułem, że powoli uzależniam się od tego widoku, więc tak na wszelki wypadek postanowiłem zrobić jej zdjęcie, myślę, że się nie obrazi, zresztą i tak się o tym nie dowie, bo zachowam to tylko i wyłącznie dla siebie. Popatrzyłem jeszcze chwilę na to wspaniałe zjawisko i ruszyłem w stronę drzwi, a potem skierowałem się na dół do kuchni. Gdy wszedłem do pomieszczenia zobaczyłem Zayn'a siedzącego przy stole był jakiś przygnębiony. 
- Hej, co jest ? - zacząłem, gdy chłopak mnie zauważył.
- Wszystko ok. 
- Jasne. Przecież widzę, że coś jest nie tak... Mi stary możesz wszystko powiedzieć wiesz o tym. - oznajmiłem siadając obok przyjaciela.
- Boże Harry... - jęknął jakby chciał zacząć swój monolog wyżaleń.
- Dziewczyny? - strzeliłem na co Zayn pokiwał twierdząco głową - Coś nie tak z Beth? Nie dogadujecie się?
- Nieee... To znaczy... Nie wiem jak jej powiedzieć, że coś do niej czuję... Chodzi o to, że ja ją kocham, ale nie wiem jakim uczuciem ona mnie darzy i czy w ogóle mnie czymś darzy...
- Wiesz ja myślę, że powinieneś jej wyznać co czujesz, jeżeli ona to odwzajemnia to nie ma o czym mówić, bądźcie razem i kochajcie się,  ale jeżeli ona nic podobnego nie czuje to przynajmniej będziesz wiedział na czym stoisz i jeśli na prawdę ci na niej bardzo zależy to zaczniesz się starać i pokażesz jej to, a ona może to doceni. - zakończyłem swoją wypowiedź na co mulat podniósł głowę i uśmiechnął się lekko.  
-Kurde Harry masz rację! Dzięki stary... - ucieszyło mnie to, że mogłem pomóc przyjacielowi i poprawić mu humor.
- Ejj, a może byśmy tak przygotowali śniadanie? 
- No jasne!- odpowiedziałem na propozycje Zayn'a i wstałem z krzesła.  Postanowiliśmy zrobić naleśniki z różnymi dodatkami.
- Dobra to ja biegnę obudzić resztę!- rzuciłem zadowolony, gdy wszystko było już gotowe i szybkim krokiem skierowałem się schodami na piętro. Najpierw postanowiłem obudzić Natalie, aby jej słodkie uszka nie ucierpiały, gdy będę budził chłopaków. Powoli wszedłem do mojej sypialni, gdzie na łóżku ponownie zobaczyłem moje małe cudeńko, Spała sobie smacznie niczym się nie przejmując, tak bardzo nie chciałem jej budzić przerywając tym ten kochany widok, ale niestety wszystko co dobre kiedyś się kończy. 
 Usiadłem spokojnie na łóżku i delikatnie pochyliłem się nad śpiącą Nat. Przejechałem lekko czubkiem nosa od jej szyi  przez policzek po ucho, które delikatnie pocałowałem i szepnąłem cicho
- Księżniczko... wstajemy!- na koniec jeszcze raz przetarłem nosem po jej policzku na co ona niechętnie otworzyła oczy i spojrzała na mnie lekko zdziwiona. 
- Zostałaś u nas na noc,  bo Zayn i Beth gdzieś razem zniknęli, leżysz w moi  łóżku, a ja spałem na kanapie pod ścianą - wytłumaczyłem, gdy spostrzegłem jej wyraz twarzy.
- Rozumiem, już wstaję - odpowiedziała lekko zawstydzona i zaczęła podnosić się z łóżka. 

  - Chodź najpierw obudzić resztę i na śniadanie, a później się ubierzesz. - oznajmiłem, gdy Nat skierowała się w stronę swoich ubrań.
- Okej, chodźmy - odpowiedziałam i razem wyszliśmy z pokoju. Najpierw postanowiłem obudzić Beth, aby ona również nie ucierpiała. Następnie we trójkę weszliśmy do sypialni Louis'a. Kiwnąłem dziewczyną, żeby się troszkę odsunęły po czym wydarłem się najgłośniej jak tylko umiałem 
- LOUIS!!! SZYBKO!!! TWOJE MARCHEWKI! LOUIS WSTAWAJ NIALL JE TWOJE MARCHEWKI!!! - kiedy jeszcze kończyłem brunet nagle zerwał się z łóżka i na nic nie zważając wybiegł na korytarz krzycząc "GDZIE??!!" zaśmiałem się cicho i wyszedłem z pokoju gdzie stała reszta chłopaków lekko oszołomiona. Uśmiechnąłem się z satysfakcją i jeszcze raz przeleciałem wzrokiem po osobach stojących na korytarzu.
-Widzicie tak to się robi. Wszyscy za jednym razem!- uśmiechnąłem się triumfalnie po raz kolejny tego ranka po czym dodałem - chodźcie na śniadanie- i skierowałem się na schody przepuszczając panie przodem. Kiedy weszliśmy do kuchni od razu zauważyłem dziwną minę Zayn'a. 
- Yyy co tam się działo? - zapytał z lekkim przerażeniem na co ja znowu wybuchłem śmiechem
- Widzisz Harry postanowił oszczędzić sobie czasu i obudzić wszystkich za jednym zamachem..- zaczął opowiadać Liam
- Tak dokładnie. Wymyślił, że postraszy Louis'a - i tu popatrzył na mnie z wroga miną - MNĄ! - wybuchnął na co wszyscy zaczęli się śmiać.
- Boże Zayn gdybyś ty widział minę Lou hahaha - Beth już prawie płakała ze śmiechu.
- No wyobrażam sobie... - parsknął Malik po czym wszyscy usiedliśmy przy stole nadal śmiejąc się i wygłupiając. 



Po śniadaniu Nat z Beth zaczęły sprzątać, bardzo chciałem im pomóc, ale niestety okazały się twardsze ode mnie więc udałem się do swojego pokoju. Wyciągnąłem z szafy czarne rurki i biały t-shirt i poszedłem do łazienki. Kiedy wyszedłem brunetki nadal nie było w pomieszczeniu więc zabrałem swój telefon i położyłem się na łóżku oglądając zdjęcia, które zrobiłem dzisiaj rano.

*Oczami Natalie*
Kiedy wraz z Elizabeth posprzątałyśmy po przepysznym śniadaniu, które przygotował Zayn z Harry'm  porozmawiałam jeszcze chwilę z przyjaciółką o tym co się wydarzyło w ostatnim czasie i razem udałyśmy się do pokoi, w których spałyśmy. Otworzyłam masywne drzwi i weszłam powoli do sypialni moim oczom ukazał się Harry leżący na łóżku z telefonem w dłoni. Patrzył z ogromnym skupieniem i rozmarzeniem na urządzenie jakby miał tam całe swoje życie albo największe pragnienie.
Przyglądałam się mu przez chwilę z ciekawością, tak strasznie m\interesowało mnie na co on tak patrzy, ale przecież nie byłam z nim aż tak blisko, żeby tak po prostu położyć się obok niego i zobaczyć no tam ma. Zrezygnowana ruszyłam w stronę łazienki, położyłam dłoń na klamce, gdy nagle poczułam jak ktoś mnie zatrzymuje. Z lekkim zdziwieniem popatrzyłam na Harry'ego na co on uśmiechnął się, a ja odetchnęłam z ulgą. Nie powiem, ale przestraszyłam się, że zrobiłam coś nie tak.
- Poczekaj dam ci świeże ręczniki- lokaty znowu obdarzył mnie uśmiechem i odszedł, a ja powoli weszłam do łazienki. Stałam tam sobie nadal rozmyślając nad tym co Harry tak oglądał, gdy zorientowałam się, żer chłopak stoi oparty o drzwi. W jednej ręce trzymał ręczniki, a w drugiej coś .. no właśnie COŚ...
- Tu masz ręczniki, a tu świeże ubrania i moje bokserki.. - oznajmił podając mi przedmioty. Przyjrzałam się podejrzliwie ubraniom na co Harry szybko sprostował
- To rzeczy mojej siostry. Zostawiła je tu gdy była u mnie ostatnim razem, tak na wszelki wypadek..
- Okej, dziękuję- odpowiedziałam obdarowywując go ciepłym uśmiechem po czym chłopak opuścił pomieszczenie, a ja zaczęłam wykonywać poszczególne czynności...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
A więc tak to na razie będzie na tyle. Przepraszam, że tak długo, i że takli krótki i beznadziejny, ale nie miałam zbytnio czasu.  I teraz tak jutro wyjeżdżam i nie będzie mnie 2 tygodnie co wiąże się z tym, że nie będę nic dodawała... Piszę to, żebyście nie myślały, że was olałam czy coś. Bardzo dziękuję Wam, że jesteście, bo to wiele dla mnie znaczy i bardzo mnie cieszy. Niestety to będzie na tyle pozdrawiam i papa :* <3 <3 <3 
M. Styles xx

2 komentarze:

  1. Gratuluję! Twój blog został nominowany do Libster Blog Awards :)
    Szczegóły znajdziesz
    tutaj ---------> http://becauseitisourmomentopowiadanieo1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń